Witajcie! Uwielbiam naturalne i lekkie mgiełki do ciała i włosów. W szczególności z przyjemnością sięgam właśnie po hydrolaty. Używam ich praktycznie cały rok, ale właśnie gdy robi się ciepło zużywam ich naprawdę wiele. Tak niepozorny kosmetyk potrafi być wielofuknkcyjny i sprawi, że nie będziecie wyobrażały sobie bez nich letnich dni.
Dziś zapoznam was z trzema kosmetykami marki Bio Ojla. Jest to marka oferująca naturalne oleje oraz hydrolaty. Posiadam trzy wersje tego cudnego kosmetyku czyli hydrolat z oczaru wirginijskiego, anyżowy oraz z kocanki włoskiej. Teraz najlepsza wersja? Każda, tylko schłodzona w lodówce!
Hydrolaty były początkowo produktem ubocznym podczas destylacji roślin. Ten wodny wyciąg z czasem zyskał jednak uznanie jako wszechstronny, naturalny kosmetyk do pielęgnacji skóry twarzy, ciała oraz włosów. Przynosi świetne rezultaty będąc jednocześnie bardzo łagodnym i czystym produktem. Często wykorzystywany jest jako półprodukt w domowych kosmetykach.
Hydrolat możecie stosować na wiele sposobów. Najczęściej wykorzystywany jest jako zamiennik toniku bądź mgiełka odświeżająca w czasie upałów. Hydrolat poradzi sobie także w roli utrwalacza makijażu. To także doskonały środek na łagodzenie podrażnień w tym spowodowanych depilacją. Hydrolat to także panaceum na nadmierne kąpiele słoneczne i dyskomfort z nimi związany. Ponadto nadaje się do rozrabiania glinek czy też jako wcierka bądź lotion do włosów. Te intensywniej pachnące będą doskonałym zamiennikiem perfum na lato.
Jaki hydrolat wybrać? Ja używam zamiennie kilku. Oprócz hydrolatów, które tu widzicie sięgam po hydrolat z róży damasceńskiej oraz z kwiatu pomarańczy. W przypadku dwóch ostatnich skusiłam się na nie głównie ze względu na zapach, co nie oznacza że nie mają cudownych właściwości pielęgnacyjnych. Po prostu oprócz tego, że pielęgnują moją skórę, cudownym zapachem wprawiają mnie w doskonały nastrój.
Anyżowa wersja hydrolatu to przede wszystkim profilaktyka zmarszczek oraz działanie ujędrniające. Działa antybakteryjnie i tonizująco. Wersja z oczarem działa oczyszczająco, ale także łagodząco przy trądziku czy cerze naczyniowej. Ponadto także wpływa korzystnie na cerę wzmacniając ją i czyniąc gładszą. Hydrolat z kocanki będzie idealny dla wrażliwców. Stany zapalne i podrażnienia to dla niego nie problem.
Hydrolaty prezentują się pięknie w butelkach z ciemnego szkła oraz w etykietach z szarego papieru z zielonymi akcentami. Oczywiście aby wygodnie ich było używać zastosowano przy buteleczkach atomizery rozpylające na skórę mgiełkę.
Wolę toniki, ale czasem może się przydać :)
OdpowiedzUsuńHydrolaty to jeden z głównych elementów mojej pielęgnacji, dają wiele dobrego skórze. :)
OdpowiedzUsuńNocanka rządzi :D
OdpowiedzUsuńOd kilku miesięcy stosuje naprzemiennie różne hydrolaty. Muszę przyznać, że na prawdę działają. Moje efekty to zagęszczenie włosów, blask i lekkość.
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słysze o hydrolatach :D
OdpowiedzUsuńrilseeee.blogspot.com
lubie hydrolaty wszelakie
OdpowiedzUsuń